sobota, 20 czerwca 2009

Farmaceuta sądzi się z NFZ po bankructwie apteki czyli dobroczynnośc socjalistyczna.

Oglądając niedawno TVN zirytowało mnie pewne zdarzenie do którego doszło w Białymstoku, cytuję z gazety:

(...)Apteka Kazimierza Poleckiego, farmaceuty z Białegostoku, zbankrutowała, bo inspektorzy NFZ podczas kontroli uznali, że ponad 300 zrealizowanych tam recept zostało wypisanych z błędami. Tak twierdzi farmaceuta. NFZ uważa, że egzekwuje przepisy i domaga się zwrotu refundacji.
Aptekarz przyjął recepty od pacjentów, wydał lekarstwa. Tłumaczy, że nie chciał odsyłać chorych z drobnymi błędami na receptach do lekarza.
Jak relacjonuje Gazeta Współczesna białostocki aptekarz przeniósł teraz walkę do sądu. Nie chce płacić 118 tysięcy złotych, które żąda NFZ. Domaga się też zwrotu 26 tysięcy, które już potrącono z refundacji leków. Utrzymuje, że tyle wystarczyło, by jego apteka zbankrutowała. Podkreśla, że zakwestionowane recepty przynosili głównie starsi, ciężko schorowani ludzie i nie miał sumienia ponownie wysyłać ich do lekarza, aby ci poprawili błędne zapisy. (...)

Cały artykuł dostępny na http://www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Bialystok-farmaceuta-sadzi-sie-z-NFZ-po-bankructwie-apteki,7737,6.html

Zdumiony faktem czepialstwa urzędników z NFZ o drobne szczegóły przeszukałem internet i znalazłem na stronie ministerstwa zdrowia rozporzadzenie na temat wystawiania recept. A tymczasem.... ręce opadają! Regulamin dotyczący sposobu wystawienia świstka papieru jakim jest recepta jest wielkościowo porównywalny do całego kodeksu!!! Dokładnie 40 paragrafów z czego każdy paragraf po kilka punktów i podpunktów. Paranoja? Zobaczcie sami:
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=383&ml=pl&mi=383&mx=0&mt=&my=419&ma=08557

A to wzór recepty, jaki lekarze mogą drukowac on-line.
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_6_recepty17052007.pdf
Jednakże wycięcie musi byc przeprowadzone niemal ze "szwajcarską" precyzją wzdłuż linii.
Rozmawiałem z pewną farmaceutką, która powiedziała że NFZ czepia się już nawet 2mm różnicy w długości/szerokości recepty, niewiarygodne...


Jak widac urzędnicy z NFZ najwidoczniej uważają że publiczna służba zdrowia działa perfekcyjnie i do pełni doskonałości nie pozostaje nic innego jak zając się potwornie trapiącym problemem "perfekcyjnego" wystawiania recept lekarskich. A ponieważ przy wycinaniu nożyczkami świeżo wydrukowanej recepty zachodzi największe ryzyko wyłudzenia pieniędzy z kasy funduszu toteż urzędnicy muszą je odmierzac linijką co do minimetra. Równiez składka na fundusz w wysokości 224 złote miesięcznie to tak niewiele że podwyższenie jej o kolejne kilka złotych na przeszkolenie lekarzy z zakresu recept i opłacenie urzędnika z "milimetrową" linijką nie ma znaczenia. A odsyłanie niedołężnych z apteki do lekarza i z powrotem jest jak najbardziej korzystne. W końcu sport to zdrowie.
Moja propozycja jest za to najprostsza: zlikwidowac ten bajzel !

Zapraszam do komentowania
GRVK

O "komuszej" utopii

Korzystając z chwili wolnego czasu przeglądam różne fora internetowe w tym także portal YouTube-który-o dziwo- wyrósł na nową 'siłę' w dziedzinie dyskusji, także politycznej. Poziomu nie chcę komentowac ale fakt jest faktem. Na polskim YouTube dominują z jednej strony zwolennicy UPR, co mnie bardzo cieszy, a z drugiej co śmieszne sympatycy socjalizmu i komunizmu. W tym wpisie chciałbym się zając tymi drugimi. Dlaczego?
Otóż zdumiewająca jest logika myślenia ludzi o skrajnie lewicowych poglądach a'la Polska Partia Pracy czy Nowa Lewica medialnie znanego Piotra Ikonowicza. Ci ludzie wychodzą z założenia, że kapitalizm, wolny rynek jest zły i uważają za niezbędne regulacje państwowe dla działalności gospodarczej oraz podatki progresywne, co jest znaną już zapewne wszystkim podstawą ideologiczną mysli lewicowej. Ale wgłębiając się w teamat przedstawie pytania jakie zadawałem "lewakom" odnośnie ich empiryzmu oraz typowe lewicowe odpowiedzi poniżej:
1.Podatki
Ja: Państwo zabiera ludziom pracującym ponad 70% zarobionych pieniędzy w formie różnego rodzaju podatków.
Lewak: Nieprawda, bo na wydrukach z pracy wychodzi mi że ok.30%
Ja: A ZUS firmy? A VAT i akcyza za zakupione towary z pensji netto?
Lewak: ZUS firmy to jej sprawa, a nie moje pieniądze, a jak doliczysz VAT i akcyzę to wyjdzie max. 45 %
A jak liczy lewicowiec na podstawie płacy minimalnej (1276zł brutto)? Ano tak:
"1276 zł br. ZUS = 175, -111 kosztów uzyskania (139 dla dojeżdzających) - podstawa zdrowotnego 1101,06, podstawa dochodwego 990=zaliczka na podatek 131,87 (w tym 85,33 zdrowotne), całe zdrowotne 99,10 = po potrąceniach 954,96 na rękę. razem zus+podatki=321,04 co jest 25,15% kwoty brutto! "
A teraz kalkulator podatkowy Money.pl (założenie podwyższonych kosztów uzyskania przychodu)
http://www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/
Wynik (wpisac kwotę brutto 1276 dodac do miesięcy i wyjdzie cały kosztorys podatkowy):
Całkowity koszt brutto: 1511,85
Netto (do wypłaty): 947,96
I jest to 36,6% od kwoty brutto. Jak doliczymy VAT 22% i akcyza to nawet w przypadku najmniej zarabiających osób, a więc i kupujących najrzadziej dobra luksusowe (akcyzowane) wyjdzie, że ok. 60% środków poniesionych na rzecz pracownika poszło do skarbu państwa. Z doświadczenia zaś wiem, że im wyższe dochody danej osoby tym większy udział w jego wydatkach dóbr akcyzowanych, od paliwa samochodowego począwszy. Czy więc przeciętny pracownik etatowy nie oddaje 70% lub więcej w postaci podatków?
2. Polityka gospodarcza
Ja: Im więcej interwencji państwa w gospodarkę tym gorzej, gdyż z czasem załatanie jednego problemu prowadzi do powstania innego, większego
Lewak: Neoliberalne rządy doprowadziły do wywindowania cen mieszkań, bezrobocia....
Ja: Ale to efekt interwencji państwa w gospodarkę
Lewak: Tak, ale interwencji wspierającej ludzi zamoznych a nie biednych (...)
Ja: Co masz do ludzi zamożnych? Przecież to oni alokują dobrze zasoby dla zaspokajania potrzeb ludzi, akumulują kapitał, który służy kolejnym inwestycjom- czego wypadkową są miejsca pracy-korzystają bezrobotni a więc i biedni
Lewak: Popatrz na ultraliberalne Haiti
Dodam, że w rankingu wolności gospodarczej Haiti jest 2 oczka wyżej od Kuby więc najwyraźniej lewakowi się pomieszało...a argumentów innych brak
3.Przymus ubezpieczeń społecznych
Ja: Po co przymus skoro prywatne firmy ubezpieczą lepiej i taniej a pozatym to rodzina powinna sobie pomagac?
Lewak: W dzisiajeszych czasach ludzie są za bardzo zajęci i za biedni aby mogli opiekowac się i utrzymywac rodzinę. A prywatne firmy nie chcą wypłacac odszkodowań.
Prywatna służba zdrowia nastawia się na dojenie pacjentów.
Ja: A jak ktoś nie chce z tych usług korzystac to czmu ma płacic za nie? Moze płac z własnej kieszeni?
Lewak: (tu zacytuję):"
ależ robimy i za swoje pieniądze. problem w tym, że takich gburów jak ty, jest miliony i nie sposób z składek tysięcy "lewaków" utrzymać dziesiątki milionów żyjących w biedzie z powodu was - liberałów "
bez komentarza
PodsumowanieMoim zdaniem logika fanów ustrojów socjalnych jest pełna sprzeczności. Do pewnego momentu potrafią jeszcze tłumaczyc niektóre rzeczy ale w dalszym udowadnianiu racji jest im potrzebne przemilczanie wczesniej omawianych faktów, głównie wysokości podatków. Jak mawiał Janusz Korwin-Mikke "Socjaliści dzielą się na idiotów którzy w to wierzą i cwaniaków którzy na tym korzystają". Ja jeszcze myśl pana Janusza pragnę uzupełnic spostrzezeniem jednej wspólnej cechy lewicowców: Niezależnie od typu, każdy z nich jest ignorantem.
GRVK
Zapraszam do komentowania moich postów.
Pozdrawiam